Tak bardzo się boję
W sumie tak się sama teraz zastanawiam czy ktoś tą wiadomość przeczyta czy nie.
W sumie tak się sama teraz zastanawiam czy ktoś tą wiadomość przeczyta czy nie.
Nie chcę niczego zmieniać w swoim małżeństwie. Wiem, że on też jest przywiązany do swojej rodziny. Ale nie chcę kończyć tej znajomości…
Chciałabym podzielić się moją smutną historią.
Histeria, nagły płacz, cała się trzęsę i nie mogę nad tym zapanować. Mówię sobie wtedy: „Dziewczyno opanuj się, przecież nic się nie stało! O co ci chodzi?
Otrzymuję pomoc tylko wtedy, kiedy mój chłopak uzna problem za poważny.
Właśnie przeżywam silny lęk i głęboki smutek. Czuję, że tracę siły i ginę…
alkohol bardzo mi smakuje, rozluźnia ale
Myślałam, że mnie kocha… a on odszedł do innej.
Od kilku lat jestem samotny, nie mam dziewczyny.
W tym roku pragnę byc szczęśliwym za wszelką cene.
Jestem w związku ale czuję się bardzo źle. Wulgaryzmy obelgi, znieważenia są codziennością.
Chciałabym się poradzić, czy faktycznie jest tak źle jak myślę.
Mam tyle do napisania i nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że jestem juz kobietą dojrzałą …
Żyję nadzieją, że w końcu rozstaną się na dobre i on wróci do mnie, doceni, że naprawdę go kocham.
Dopiero niedawno zrozumiałem czym jest tak naprawdę miłość, zrozumiałem też, że nikt mi jej nigdy nie okazał i nie nauczył.
Pogubiłem się w życiu. Nie wiem z którą kobietą mam być?
Oboje jesteśmy DDA i może też dlatego jesteśmy skazani na bycie ze sobą, bo żadna normalna osoba by przy nas nie wytrzymała dłużej niż kilka miesięcy.
Nie potrafię sobie poradzić z tym, że czuję się najbrzydszą kobietą na świecie.
Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować kiedy on jest daleko.
Nie miałam wyrzutów sumienia. Bo czułam, że nadal jestem ważniejsza dla niego od jego kobiety, bo przecież zdradza ją ze mną.
Nigdy przez nikogo tak nie cierpiałam ale też nigdy nie byłam z nikim taka szczęśliwa.
Czuję się ciągle za brzydka, za gruba, za głupia dla niego.
Nie jestem pewna czy to normalne. Ja dorosła kobieta i boję się być sama. Jak dziecko !