Sezon na niewierność?
W obecnych czasach ludzie starają się żyć w zgodzie z własnymi ideałami i potrzebami. Dla związków nie jest to dobry sygnał.
W obecnych czasach ludzie starają się żyć w zgodzie z własnymi ideałami i potrzebami. Dla związków nie jest to dobry sygnał.
O miłości, trudnych rozstaniach, o tym, że życie może być bajką i nigdy nie jest za późno na zmianę…
Problem zdrady dotyka zarówno osobę zdradzaną, jak i zdradzającą. Każde z nich cierpi inaczej.
Polubienie siebie zwłaszcza w sytuacji, gdy mamy za sobą trudną przeszłość jest procesem.
Istnieje kilka złotych zasad, które polecamy.
Podświadomie szukamy partnera, który pozwoli nam odtwarzać zadania, sposób postępowania i atmosferę z wcześniejszych lat.
Jak to możliwe, aby młoda kobieta ważąca 35 kilogramów narzekała, że jej brzuch i uda są za grube?
W pewnych sytuacjach jedynym sposobem na rozwiązanie małżeńskich problemów jest rozwód. To bolesne wydarzenie dla większości ludzi. Niezależnie emocji, jakie mu towarzyszą,wymaga przejścia kilku etapów procedur prawnych.
Jestem zazdrosna, choć faktycznie nie mam do tego żadnych powodów.
Dwadzieścia pięć lat temu nie miałam żadnego pojęcia na temat uzależnień i przemocy domowej.
Nie zauważyłem momentu, w którym stała się dla mnie znacznie ważniejsza ode mnie, kiedy zacząłem żyć jej problemami, sukcesami…
Często, prawie zawsze, po naszej sprzeczce płaczę, czuję się dla niego nic nie znaczącym dodatkiem do życia.
Mogę powiedzieć, że jestem samotna od zawsze.
zdradziłam męża i nie wiem jak mu o tym powiedzieć.
Za swą bezgraniczną miłość, miłość zbyt wielką i natarczywą jestem teraz znienawidzony i upokarzany.
Tak chorobliwie go kocham. Sprawdzam go na każdym kroku.
Jestem od ponad 17 lat w związku z alkoholikiem.
nie wyrabiam z ilością pracy a nie umiem odmówić.
szukałam w internecie jakiś grup wsparcia dla siebie i trafiłam na Państwa stronę, z czego bardzo się cieszę.
Jej rodzice codziennie się znęcają psychicznie nad nią i nie wiem co w tej sprawie zrobić!?
Boli mnie to, że woli wyjść z kumplami na piwo w sobotni wieczór, a nie zostać ze mną w domu.
Witam, całym sercem popieram inicjatywę portalu. Miałam dużo do czynienia z kobietami, o których mowa. Pozwalały sobie na przemoc ze strony partnera, brak szacunku
Z dużą wolą walki podchodzę do życia i wyzwań jakie mi stawia. Mam jednak problem z głębszymi relacjami.
Było dla mnie szokiem, że człowiek, który mówił „kocham cię” nagle zostawił mnie bez słowa.
Znów nie potrafię z niego zrezygnować, znów „wieszam firanki w naszym domu”.
Czuję się samotnie i nie wiem jak żyć. Gubię się w codzienności nie mogę się odnaleźć..
Zapomnieć sam romans byłoby mi łatwiej, ale akceptacja obcego dla mnie dziecka i regularne wizyty męża w domu matki dziecka, jak na razie, mnie „zabijają”.
Nie mogę zapomnieć tego, że widziałam w nim fajnego faceta, przystojnego, z poczuciem humoru, inteligentnego; takiego, przy którym znajdę wreszcie spokój po latach wcześniejszych burz…
Mąż chodzi jakby na siłę. Nie widzę efektów tych spotkań, wręcz jest gorzej
Czy mam teraz czekać,aż on pierwszy się odezwie? Co mam robić?