Moja historia13 marca, 2021

Żyję przeszłością

Jestem zazdrosna, choć faktycznie nie mam do tego żadnych powodów.

Jestem zazdrosna, choć faktycznie nie mam do tego żadnych
powodów. Wiem, że to wszystko siedzi w mojej głowie i nie umiem sobie z tym
poradzić.  Ciągle też wracam do przeszłości, do sytuacji, które sprawiły że byłam zła czy było mi przykro i do czasu w którym nie byliśmy razem.

Jesteśmy razem od 12 lat, 7 lat temu rozstaliśmy się na pół
roku, potem wróciliśmy jednak do siebie, a teraz od pół roku jesteśmy
małżeństwem. Dlaczego nie potrafię cieszyć się tym co mam, tym co jest dziś,
tylko ciągle mam w głowie jakieś złe myśli? Dlaczego nie wspominam miłych
chwil? I dlaczego nie żyję tu i teraz?

Marlena

Spragnieni normalności - pobierz teraz
Spragnieni normalności – pobierz teraz

 

Pani Marleno,

Cieszę się, że postanowiła Pani podzielić się z nami swoim problemem.

Z powyższego listu wynika, że pewne sytuacje z przeszłości, które sprawiły, że czuła Pani złość oraz żal, rzutują na Pani obecne relacje z mężem. Wywołują u Pani nieuzasadnione uczucie zazdrości, z którym nie potrafi sobie Pani poradzić.

12 lat trwania związku to w mojej opinii bardzo długi okres. Przeżyliście Państwo wiele miłych chwil, które doprowadziły Wasz związek do stanu małżeńskiego. Natomiast, o ile dobrze wnioskuję, to półroczne rozstanie mogło zaważyć na Pani obecnej sytuacji, na ciągłym wspominaniu tamtych złych chwil.

W relacjach, zwłaszcza damsko-męskich, przeszłość bardzo mocno może zaważyć na teraźniejszość. Dobrze, że szuka Pani pomocy.
W chwili obecnej dysponuję jednak zbyt małą liczbą informacji na temat Pani przeszłości, celów, czy oczekiwań, żeby cokolwiek stwierdzić.

Michał Rolirad, prawnik-konsultant

 

Pani Marleno, chciałam jeszcze dodać kilka słów:

Napisała Pani o emocji zazdrości, która towarzyszy Pani w związku z partnerem i swoich myślach zaprzeczających temu uczuciu. Wspomina Pani też o ciągłym powracaniu we wspomnieniach do sytuacji z przeszłości, w których przeżywała silne, bolesne emocje. Z tego, co czytam ciężko jest Pani poradzić sobie z wciąż powracającymi przeżyciami. Odczuwa Pani frustrację gdyż napływające myśli i uczucia nie pozwalają na pełne funkcjonowanie w obecnej rzeczywistości. Chce Pani się od nich uwolnić, a jednak wciąż powracają i nie dają cieszyć się tu i teraz. Domyślam się, że jest to dla Pani ciężkie i wyczerpujące. Rzeczywiście z emocjami jest tak, że jeśli nie znajdują one ujścia wtedy kiedy są przeżywane ulegają zamrożeniu i pozostają w nas niewyrażone. A nie wyrażamy ich, bo np. uznajemy za irracjonalne, niepotrzebne, złe. Mimo wszystko one są. Niechciane, chowane wracają z podwójną siłą, przypominają o sobie, nie dając cieszyć się obecną rzeczywistością.

Napisanie do nas to pierwszy krok do wyrażenia siebie, swoich trudnych przeżyć i potrzeb. Być może to dla Pani pierwszy krok do zmiany. Doceniam wysiłek włożony w tę decyzję. Zachęcam do kolejnych działań ku odblokowaniu ekspresji uczuciowej i poprawie jakości życia. Myślę, że warto, żeby skorzystała Pani ze wsparcia z zewnątrz. Profesjonalna pomoc psychologa czy psychoterapeuty może ułatwić domknięcie spraw z przeszłości i lepsze samopoznanie. Jest to możliwość do wglądu w swój świat uczuć, popracowania nad wyrażaniem swoich emocji wprost w bezpiecznej atmosferze. Proponuję też zajęcia terapii tańcem, ruchem. Mogą wspomóc odblokowanie zamrożonej energii emocjonalnej.  Zapraszam do zapoznania się z ofertą pomocy portalu kocham za bardzo i życzę sukcesów w dalszej drodze do samoświadomości i rozwoju osobistego.

Agata Rainka Psycholog, konsultant