Kochanie, to tylko przyjaciółka

Joana Niedziela

Twój partner zaczyna nagle kupować Ci kwiaty i prezenty. Zapisał się na siłownię, zmienił styl ubierania się i przywiązuje wagę do zapachu perfum. Jest jakiś inny – buja w obłokach, ma więcej zainteresowań, częściej gdzieś wychodzi. Nagle dowiadujesz się, że „ona” ma inne zdanie od Twojego, że też mogłabyś przefarbować włosy, zainteresować się kuchnią włoską i kupić w końcu szpilki. Kim jest tajemnicza „ona”? Według niego nie masz powodów do zmartwień, przecież to tylko przyjaciółka z pracy.

 

Zdrada emocjonalna – dlaczego tak boli?

Badania pokazują, że dla kobiet dużo boleśniejsza od zdrady seksualnej jest zdrada emocjonalna. To bardzo podstępna forma skoku w bok, ponieważ nie jest kojarzona jednoznacznie z niewiernością, tak jak w przypadku kontaktu fizycznego. Z punktu widzenia psychologii ewolucyjnej, kobieta jest spokojna dopóki mężczyzna inwestuje w nią oraz dzieci swoje zasoby, nawet jeśli (w najgorszej sytuacji) współżyję z inną partnerką. Problem pojawia się wtedy, gdy z inną kobietą zaczynają go łączyć więzy emocjonalne, co zwiększa szansę na to, że zacznie w nią lokować także pieniądze, wysiłek, czas czy energię. Dla pierwotnej partnerki oznacza to pogorszenie obecnego statusu materialnego, a z perspektywy ewolucyjnej – mniejsze szanse na przetrwanie.

 

Z jakiego powodu oni zdradzają?

Według seksuologa Lwa-Starowicza mężczyźni zdradzają partnerki z kobietami, które dają im to, czego nie otrzymują w obecnym związku. Możemy tu wyróżnić szeroki wachlarz różnych sytuacji: niewystarczająca ilość lub brak seksu, niechęć partnerki do rozmowy i wysłuchania mężczyzny, niedawanie wsparcia, niedoceniania. Często panowie chcą także udowodnić swoją atrakcyjność i podwyższyć samoocenę. Zdarza się jednak, że związek jest silny i stabilny, ale partnerowi nadal czegoś brakuje. Niektórzy mężczyźni są poligamiczny z natury i ten właśnie czynnik pcha ich w ramiona innej kobiety. Przede wszystkim warto zauważyć istnienie pewnego przyzwolenia społecznego, które powoduje, że niewierność panów jest traktowana łagodniej, niż niewierność pań.

 

Oznaki zdrady emocjonalnej

Istnieje kilka niepokojących sygnałów, które mogą świadczyć, że padamy ofiarą zdrady emocjonalnej. Jednym z nich jest tworzenie tajemnicy wokół posiadanej przyjaźni i nie zdradzanie żadnych szczegółów z nią związanych. Jeśli już wyjdzie ona na jaw, oznaką zdrady może być utwierdzanie nas, że to tylko „przyjaciółka”. Kolejną jest zaniedbywanie związku oraz rodziny poprzez spędzanie razem coraz mniejszej ilość czasu, który oczywiście zostaje poświęcony osobie trzeciej. Innym sygnałem może być porównywanie nas z przyjaciółką, a także obwiniane nas za wszystkie niepowodzenia obecne w związku. Partner zaczyna być nieobecny, obsesyjnie myśli o swojej koleżance, zdarza się także, że zwierza się jej z problemów w obecnym związku. Spędza więcej czasu dbając o swój wygląd oraz sprawność fizyczną, kupuje tajemnicze prezenty. My także możemy dostawać więcej kwiatów i upominków, ponieważ może się to wiązać z jego poczuciem winy. Nie jest prawdą, że mężczyźni nie przeżywają rozterek związanych ze swoją niewiernością.

 

Jak zaradzić zdradzie?

Jednym ze sposobów podawanych przez Lwa-Starowicza jest konsekwencja. Oznacza ona szczere oświadczenie naszemu partnerowi, że zdrada będzie czynnikiem definitywnie kończącym związek, niezależnie od posiadania dzieci czy wspólnego mieszkania. Świadomość, że może on wszystko stracić często sprawia, że dobrze rozważy zanim zdecyduje się na skok w bok. Po drugie, nie można być uzależnionym od swojego partnera (emocjonalnie, materialnie czy wszystkiego wybaczać), ponieważ jest on wtedy pewniejszy siebie i skłonny do manipulacji nami, gdyż czuje, że jego pozycja w związku jest silna (bo to przecież nam bardziej zależy). Po trzecie, jeśli mężczyzna wszystkie swoje potrzeby może zaspokoić w domu (bliskości, miłości, intymności, seksualne), nie będzie miał potrzeby szukać kochanki.

 

Zdrada jest bolesnym doświadczeniem. Obserwujmy więc dobrze swojego partnera, ale nie kontrolujmy! Rozmawiajmy z nim szczerze, doceniajmy go, zapewnijmy mu silną więź oraz miejmy na uwadze jego potrzeby natury seksualnej. To my bądźmy jego najlepszą przyjaciółką, jakiej nigdzie indziej nie znajdzie.

 

Polecane lektury: Zbigniew Lew-Starowicz „O kobiecie”, „O mężczyźnie”

Dodano: 16 kwietnia 2014
— Joana Niedziela
blog comments powered by Disqus