Nie robić zupełnie nic – oto jest wyzwanie

Muszę zrobić obiad, pozmywać. Powinnam odkurzyć, zetrzeć kurze, umyć łazienkę. Firanki są brudne, a stos ubrań do prania i prasowania rośnie. Znów nie poszłam na siłownię, bo ktoś musi zrobić zakupy. Łóżka jeszcze nieposłane, a dzieci nienakarmione. Mąż czeka na poranną kawę. Jak późno, już przecież po siódmej, a dziś sobota…

Stop! Pozwól sobie na słodkie nic nierobienie. Co się stanie, jak te wszystkie sprawy poczekają do jutra? Czy świat się skończy, a życie rozsypie na kawałki? Mamy prawo do odpoczynku i bycia nie w formie. Przychodzi taki moment, że powinnyśmy posłuchać swoich wewnętrznych potrzeb, zamiast spełniać oczekiwania innych, którzy przyzwyczaili się do tego, że ich wyręczamy. Oto zadanie na weekend: nie robimy zupełnie nic, co „musimy”, „powinnyśmy”, „należy”, „trzeba”. Robimy za to wszystko, co naprawdę CHCEMY i POTRZEBUJEMY. Dzięki temu inni będą mieli szansę docenić jak bardzo się dla nich poświęcamy, ponieważ czegoś im zabraknie. Dbajmy o sobie. Nie bójmy się odpoczywać. Dajmy sobie wolne od wyolbrzymionych obowiązków.

Dodano: 14 listopada 2014
blog comments powered by Disqus