List do kochającej… (część pierwsza)

Witaj,

znamy się… zapewne jesteś Kobietą po przejściach. Doświadczoną życiem, umęczoną związkiem i miłością. Zagubioną..   Szukającą siebie. Zadajesz sobie często pytanie: KIM JESTEM?
– 
To dobre pytanie i warto je sobie stawiać.  Ale czy masz determinację i siłę by usłyszeć odpowiedź?


Zatrzymaj się. Tak, tu i teraz. Popatrz uważnie na siebie. To proste dla wielu, ale nie dla Ciebie.  Szukając odpowiedzi, rozbierz się sama przed sobą. Stań naga w prawdzie o sobie. Zdejmij z siebie wszystkie maski. Nie graj żadnej z ról.  Już nie musisz, nie masz przed kim…
Szukając siebie potrzebujesz CZASU, UWAGI, a przede wszystkim CISZY. Ona jest najtrudniejsza. W niej możesz wiele usłyszeć. Tylko czy jesteś na to gotowa? A skoro chcesz się dowiedzieć, kim jesteś ? Cisza, Czas i Uwaga są potrzebne…

Pewnie chciałabyś już, natychmiast znaleźć tę właściwą odpowiedź. Najlepiej gdyby ktoś Ci na to pytanie odpowiedział, bez Twojego wysiłku. Nie da się. To by było zbyt proste. Pamiętaj, Ty sama  znasz siebie najlepiej. Nikt nie wie o Tobie więcej niż Ty sama. Trzeba tylko zaglądać wewnątrz siebie, interesować się swoimi potrzebami, własnym dobrem, wartością, szczęściem. Nie opieraj się tylko na tym co zewnętrzne, co wydaje się być tak bardzo od Ciebie niezależne. To fikcja. Na niej nie warto budować swojego JESTEM. Nie szukaj swojego szczęścia poza sobą! To nie to. Szukając go z dala od siebie, nigdy go nie znajdziesz i będziesz słaba. A dalej towarzyszyć Ci będzie poczucie pustki i samotności. Zaglądaj do lustra. Uśmiechaj się do postaci, którą widzisz. Poznawaj ją. Niech Cię zaintryguje. Nie musi Ci się podobać. Nie oceniaj jej. Oswajaj się z nią, przyglądaj się jej uważnie, akceptuj i ciesz się, że jest. Wracając do pytania KIM JESTEM? – wsłuchuj się w siebie i czekaj cierpliwie. Odpowiedź przyjdzie sama, w najmniej oczekiwanym momencie. Wsłuchiwanie się w siebie, to długa ale jakże fascynująca podróż.

Spróbuj. Polecam!

 

Dodano: 22 listopada 2011
— Sylwia Krajewska
blog comments powered by Disqus