Kryzyssss…..

fot. iprole

Dziś, związki są bardzo kruche. Jakby były zbudowane z ceramiki.
Wystarczy, że pojawiają się problemy czy trudności, … i kryzys gotowy !
Tak łatwo rozstajemy się bo tak wydawać by się mogło jest najprościej.
Tylko dokąd taka droga prowadzi ?

Do samotności, do ślepego zaułku pełnego lęków.

Związek bez kryzysów jest nudny i nijaki.
To dzięki nim docieramy się, zmieniamy, konfrontujemy.
Mamy szansę na zmianę! Ważne aby się chciało!
Wówczas można pokonać wszystkie dołki i wyjść z nich na prostą.
Im para silniej sobie okazuje emocje (nawet te negatywne) tym bardziej jest ze sobą związana, tym silniejsza więź ich łączy.
Nie warto jednak czekać aż emocje wymkną się spod kontroli.
Warto na bieżąco nazywać to co trudne, to co dzieli a przede wszystkim to czego potrzebujemy od drugiej osoby: miłości, bliskości, przytulenia, współczucia, czasu razem.
Nazywajmy to głośno ! Tak samo nazywajmy emocje jakie w danym momencie doświadczamy. Nie bójmy się mówić, np. złości mnie gdy tak się do mnie zwracasz.
Tylko tak dajemy szansę partnerowi czy partnerce na zmianę dla nas, dla związku.

Zachęcam do regularnych spotkań 10/10 (np. raz w tygodniu), na 20 minut.
Niech każda z osób ma kartkę i długopis. Ustalcie temat , np. co w Tobie lubię, kocham.. Co mnie drażni w twoim zachowaniu…  jak już temat wybrany proszę o tym napisać list
do partnera siedzącego obok. Potem taki list przekazujemy ukochanej osobie a ona nam. Czytamy i rozmawiamy o tym co ważne.
Tylko czasem spędzonym razem, uwagą i rozmową możemy zbudować związek.

Fajnie jest siebie zaskakiwać, robić drobne niespodzianki.
Kawa rano z karteczką „Miłego dnia”.  Miły sms w ciągu dnia  „Myślę o Tobie”. itp.

Dawajmy i bierzmy. Uczmy się od siebie nawzajem.

polecam!
Sylwia Krajewska

Dodano: 10 września 2013
blog comments powered by Disqus