Romans na całe życie

Kochać samego siebie – to początek romansu na całe życie.
Dodano: 26 stycznia 2012
— Oscar Wilde
Witam i zachęcam Cię do prostej pracy ze sobą. Nie dokładaj jej na później... bo nigdy to nie nastąpi. Zacznij już dziś. Najlepiej od razu! Zamknij oczy i wyobraź sobie, że wewnątrz Ciebie jest KTOŚ. Tak, miej świadomość od tej właśnie chwili, że nie jesteś sam/a. Nazwij tego KOGOŚ jak chcesz; aniołem, dobrym duszkiem, przyjacielem... Ten KTOŚ jest od zawsze z Tobą. Patrzy na Ciebie, słucha Ciebie. Jesteś dla niego najważniejszy/a. Widzi w Tobie samo dobro. Cieszy się gdy coś Ci się udaje. Jest z Tobą gdy jest Ci smutno. Zna Ciebie doskonale. Często podszeptuje, że Cię kocha. Pora by GO usłyszeć i karmić się JEGO słowami i obecnością. Znajdź dla tego KOGOŚ czas i uwagę. Postaraj się. To nie jest trudne. Wystarczy wyłączyć na chwilę radio, telewizor, odłożyć książkę, gazetę, zmywanie... I usiąść wygodnie w fotelu z kartką i długopisem. Trzeba dać JEMU ciszę i czas. A w końcu GO usłyszysz : ). Uśmiechaj się do NIEGO. I zapisuj to dobro, które Ci podszeptuje. A jednocześnie troszcz się o siebie, o myśli którymi karmisz swoją głowę - niech będą najpiękniejsze. Sprawiaj sobie drobne przyjemności każdego dnia i zauważaj drobne radości, które Cię otaczają. Tak oto zaczyna się wspaniała przygoda z miłością własną. Polecam! Sylwia Krajewska - psycholog
blog comments powered by Disqus