Jak dwie połówki

fot. sxc.hu

Od zawsze karmiono nas tą metaforą. Dwie połówki pomarańczy, jabłka, brzoskwini…  Talerze były pełne i wyglądały apetycznie, dlatego jadłyśmy zachłannie. Matki i Babki podawały nam je nie tylko na deser. Bajkę o Wyczekującej Księżniczce uratowanej przez Wymarzonego Księcia wypijałyśmy już w kołyskach. Sączyłyśmy ją wraz z mlekiem mlaskając i oblizując niewinne usta.  Regularne karmienie to podstawa rozwoju każdego dziecka, dlatego pałaszowałyśmy obfite śniadania zerkając przy tym w kąt, gdzie Panna Rozalia trzyma za rękę Idealnie Dopasowanego Pana Hiacynta. Od czasu do czasu na naszych stołach pojawiał się nie lada przysmak. Oto, pieczołowicie i z wielkim zaangażowaniem przedstawiano nam na Wielkim Ekranie Dwie Idealnie Soczyste Połówki Pomarańczy. Siedziałyśmy zdumione, oczy się nam powiększały i robiłyśmy się coraz bardziej głodne. Gdy apetyt wzrósł i prawie sięgnął zenitu postanowiłyśmy odszukać to, o czym nam zawsze mówiono, o czym śniłyśmy w nocy i nuciłyśmy zamalowując  oczy przy porannej toalecie.  Jednak w najbliższym supermarkecie nie oferują rumianych połówek pomarańczy. Nawet w sklepie ze zdrową żywnością nie mogłyśmy ich znaleźć…

Rozpaczliwe próby trwały dalej. Ciągle żyłyśmy myślą, że Babki i Matki musiały mieć rację, że Szczęśliwe i Obfite życie zaczyna się wtedy, gdy przybywa Wymarzony Książę. To on ma moc i siłę, której my nie mamy. To on przynosi radość i sens, których nam brakuje… Zawsze razem, zawsze nierozłączni, idealnie do siebie pasujący i uzupełniający swoje braki. Wierzyłyśmy, że jest to możliwe i że nam też się to przydarzy…

Dodano: 18 marca 2015
Wiele kobiet wzrastało z podobnymi, irracjonalnymi przekonaniami. Są one ściśle wpisane w naszą kulturę, środowisko i sposób myślenia. Mit miłości romantycznej potęguje frustrację, rozżalenie, a przede wszystkim rozczarowanie. Rozczarowanie tym, że druga osoba nie jest odpowiedzią na nasze pytania, nie jest lekarstwem na zranienia i nie jest w stanie uzupełnić naszych deficytów, poczucia pustki czy lęku przed samotnością. Tymczasem prawda kryje się jest w stwierdzeniu, że związek nie polega na byciu razem dwóch połówek, ale dwóch całości. Metafora dwóch całości uosabia prawdę, że dwie dojrzałe osoby tworzą szczęśliwe związki. Dojrzałe, a więc świadome siebie, swoich ograniczeń, znające swoją wartość i mające przekonanie, że szczęście zależy od nich samych. Oprac. Aneta Maj, psycholog-konsultant
blog comments powered by Disqus