Czas na zmianę

Kiedy pragniemy i planujemy zmianę w życiu, czujemy, że mamy wewnętrzną siłę i motywację do zrealizowania odkładanych celów. Jesteśmy pełni dobrych myśli i nadziei na lepsze i szczęśliwsze życie. Postanawiamy, że tym razem nam się uda – „moje życie musi w końcu ulec zmianie”.

Na początku próbujemy utrzymać się „w ryzach”, aby wprowadzać i utrwalać zmianę, unikając działania według starych schematów i próbując nowych zachowań. Działa to jednak jedynie przez jakiś czas. I nieuchronnie wracamy do tego, czego może i nie chcemy, ale co z pewnością znamy. Co wtedy?

Przede wszystkim sprawdź, jaka wewnętrzna postawa towarzyszy Twoim staraniom. Czy Twoje zdyscyplinowanie w urzeczywistnianiu zmian wynika z próby ucieczki przed bólem i cierpieniem? Czy może narzucasz sobie rygorystyczne wymagania będące według Ciebie warunkiem zmiany, a kojarzące Ci się z rodzicielską kontrolą, karami za nieprzestrzeganie ustalonych zasad, utratą przyjemności czy ograniczeniem wolności? A może Twoja dyscyplina wynika z głębokiego pragnienia, zaciekawienia i fascynacji tym, co innego Twoja wewnętrzna praca może wnieść do obecnego życia? Jaki nowy kierunek może mu nadać?

Ważne pytania to „dlaczego chcę właśnie tej zmiany?” i „po co ma się ona wydarzyć?”. Pierwsze odnosi się do naszej przeszłości i doświadczeń warunkujących obecne życie, drugie przenosi naszą uwagę na przyszłość i wskazuje na nasz nieurzeczywistniony jeszcze potencjał. Czasem nasze wysiłki w kierunku zmiany kontaktują nas z bolesnymi wspomnieniami z przeszłości, które nie pozwalają pójść dalej. Warto zatrzymać się przy nich na jakiś czas, poprzyglądać się im lub popracować nad nimi z pomocą psychologa lub psychoterapeuty, aby nie sabotowały dłużej naszych starań w kierunku upragnionej zmiany.

Joanna Kot – psychoterapeutka z Psychocentrum www.psychocentrum.pl

Dodano: 29 września 2013
blog comments powered by Disqus