Rozstania i powroty

Mam 29 lat, mieszkam na Mazowszu. 3 miesiące temu rozstałam się z wieloletnim partnerem. Tak naprawdę nie do końca się z nim rozstałam, bo nadal się spotykamy na spacerach, by porozmawiać. On dzwoni, wysyła sms-y. To on nie chce się rozstać, a ja już sama nie wiem czego chcę. Pogubiłam się.

Gdy byliśmy razem różnie się układało –  najbardziej przeszkadzało mi to, że on był agresywny, z niczego robił awanturę, potrafił mnie też kilka razy popchnąć na tyle mocno, że się przewróciłam.

Bałam się go. Agresja z jego strony narastała niewiadomo skąd. Były też momenty, gdy był
miły i kochany. Przytulał mnie, mówił, że mnie kocha, potrzebuje, że jestem dla
niego ważna.

Przez ostatni rok próbowałam się od niego uwolnić, odejść. Przychodziło mi to z trudem. Bałam się, co zrobi jak odejdę. Bałam się też o siebie, wydawało mi się, że sobie nie
poradzę, że bez niego nie będę umiała żyć. On wypełniał całe moje życie, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Kiedyś wyjechał służbowo w ponadtygodniową delegację. Gdy go nie było przy mnie, poczułam się silniejsza. Uwierzyłam, że sobie poradzę.

Odeszłam.
Czuję się teraz trochę samotna ale też i wolna. To głupie ale tak się czuję. On,
gdy się dowiedział o moim odejściu wydzwaniał jak oszalały, wyzywał mnie, itp.

Był czas, gdy nie odbierałam od niego telefonów. Bałam się. Od tej pory minęło
już kilka miesięcy. On ciągle nalega, żebyśmy do siebie wrócili. Mówi, że się
zmienił przez ten czas. A ja sama nie wiem co mam robić: czy chcę aby on do
mnie wrócił? Sama już nie wiem, nie mam siły. Zagubiłam się i proszę o
wsparcie.

Proszę o wskazówki, o pomoc. Co ja mam robić?

Dorota

 

Od redakcji:

Pani Doroto, jak sama Pani napisała w Pani związku różnie się układało, a partner bywał agresywny wobec Pani. W końcu zdecydowała się Pani na rozstanie. I to był dobry krok. Wyczuła Pani, że ten związek za dużo Panią kosztuje, że wpływa niekorzystnie na Pani samopoczucie, wywołuje lęk. Zrobiła już Pani naprawdę bardzo dużo w walce o siebie samą. Poczuła się Pani wolna i silniejsza. Proszę tego nie utracić powrotem do dawnych relacji z partnerem. Teraz potrzebuje Pani wsparcia innych osób, być może fachowej pomocy, by poradzić sobie z poczuciem samotności i bólem po rozstaniu.
Są specjalne grupy wsparcia, czy też grupy terapeutyczne, do których może się Pani udać po pomoc, polecam np. http://kochamzabardzo.pl/grupy/grupa-wsparcia

Spotka tam Pani kobiety, które tak jak Pani borykają się z problemem kochania za bardzo.
Uczestnictwo w grupie wsparcia pomaga w pracy nad sobą i w walce z uzależnieniem emocjonalnym od partnera, od bycia z kimś za cenę bólu i upokorzeń, ciągle wierząc że ON sie zmieni. Życzę powodzenia.

Magdalena Łabieniec, psycholog-konsultant

 

Dodano: 16 października 2011
blog comments powered by Disqus