Nie umiem kochać..

Witam

W sumie sama nie wiem do końca po co to pisze. Czy to ma sens i czy ja wogóle mam problem.

Może to tylko moje wymysły i tak po prostu musi byc. Wydaje mi się ,że ja po prostu nie umiem kochać . Kazdą znajomość kończe zanim sie zacznie. Kiedy tylko poczuje,że komuś może na mnie zalezec wycofuje się. I tak było zawsze. Wczesniej było w sumie jeszcze gorzej. Bałam się jakichkolwiek kontaktów z chłopakami. Z pozoru byłam normalną dzieczyną, raczej niesmiała i z ogromem kompleksów ale wydawałam się byc  normalna. Teraz wydaje mi sie ,że zupełnie nie pasuje do tego Świata. Bronie sie mówiąc ,że zupełnie nie nadaje się do miłości ale prawda jest taka ,że chciałabym kogoś pokochac,byc kochana ale wydaje mi sie to totalnie abstrakcyjne. Chyba nie potrafiłabym uwierzyc ,że ktos mógłby mnie pokochać.

 Weronika

Pani Weroniko,

Dobrze, że Pani pisze. Ten krótki list, to wołanie o pomoc. Prawdopodobnie doświadcza Pani lęku przed bliskością. To lęk, że ktoś mnie nie pokocha, albo odrzuci. Jest on bardzo głęboko ukryty w Pani. A jego źródło tkwi w zranieniach z dzieciństwa, od najbliższych wydawać by się mogło osób – rodziców lub jednego z rodziców. Zachęcam Panią do konsultacji z psychologiem. W mailu mam za mało informacji by zgłębić Pani problem.

Serdecznie pozdrawiam,
Sylwia Krajewska

 

Dodano: 22 kwietnia 2013
blog comments powered by Disqus