Sparaliżowana

Mam 43 lata. Pół roku temu dowiedziałam się że mój mąż ma romans z 20-latką i jest
stałym bywalcem portalu randkowego: pisuje sms-y, dostaje i wysyła fotki o
wiadomej treści i spotyka sie z kobietami. Nie mogę sobie poradzić z poczuciem
odrzucenia i upokorzenia. Moje życie zamieniło się w piekło. Nie jestem w
stanie sama sobie poradzić ani z uzależnieniem od męża, ani ze swoja
przeszłością ani z życiem tu i teraz. Chciałabym skończyć ze sobą i uwolnić
jego i siebie ale nie mam odwagi zrobić czegoś takiego dzieciom, choć już są
dorosłe. Nie mogę tak dalej żyć. Dlaczego nie umiem sobie radzić jak inni?
Dlaczego nie potrafię wziąć sie w garść? Chciałabym ale nie potrafię. Do
niczego się nie nadaję. Nawet nie wiem od czego zacząć żeby się wydostać z
bagna, w którym tkwię i które wciąga mnie coraz bardziej. Proszę niech mi ktoś
pomoże. Mieszkam w Warszawie gdzie od psychoterapeutów się roi i nie potrafię
zrobić kroku. To dziwne, wiem. Ale czuję się jak 5-letnie dziecko które zgubiło
sie w hipermarkecie. Jak sparaliżowana.

Marta

od Redakcji

Droga Pani Marto

Przeczytałam Pani list i przyznam, że mną poruszył. Niepokoją mnie Pani  myśli „S”. Nie warto zostawać samej w takiej sytuacji. Najlepszym rozwiązaniem byłoby jak najszybsze zasięgniecie fachowej porady, uzyskać wsparcie. Proszę nie czekać. Skorzystać z pomocy specjalisty.
To jest oczywiste, że w takiej sytuacji, w której Pani się znalazła jest ciężko. Dlatego szczególnie warto zadbać o siebie. Dobrze jest porozmawiać z kimś, wypłakać się, oczyścić. To na początek nie rozwiążę problemu ale przyniesie ulgę.

Wierzę, że chce Pani zmiany. Już samo to, że Pani napisała na portal świadczy o tym. Wierzę, że uda się Pani uzyskać pomoc,  już pierwszy krok Pani wykonała. Polecam pomoc  w Ośrodku Psychocentrum, gdzie jest wielu pomagaczy w sytuacjach podobnych do Pani.

Serdecznie pozdrawiam,  Kamila Pasternak- psycholog, konsultantka

Dodano: 18 sierpnia 2011
blog comments powered by Disqus