Zamiast nowej sukienki

Magdalena Łabieniec
fot. sxc.hu

Wyobraź sobie, że masz do wyboru: nowa bluzka czy pełne 50 minut rozmowy z człowiekiem, dla którego będziesz ważna Ty, jako osoba, nie jako żona, matka, przyjaciółka czy sąsiadka… Gdy ktoś poświęca tak dużo czasu tylko dla Ciebie, to jest jak święto.

Psychoterapia przez wielu jest uznawana za ostateczność, za dopust Boży i traktowana jako coś, czego należy się wstydzić, bo świadczy o bardzo poważnych problemach. Tymczasem psychoterapię można potraktować jako możliwość rozwoju osobistego. Założę się, że wiele osób uczestniczących w psychoterapii nie zamieniłoby 50 minut rozmowy z psychoterapeutą na kolejną nową wystrzałową sukienkę czy torebkę lub buty, choć wszystkie je wręcz uwielbiamy jak małe dzieci wizytę Świętego Mikołaja w Wigilię.

Prywatny spowiednik

Psychoterapia to luksus, na jaki niezbyt często możemy sobie pozwolić.
Psychoterapeuta to ktoś, kto zadba o Ciebie, zadba o to, byś czuł się komfortowo, a jednocześnie zatroszczy się o Ciebie w tym najpełniejszym znaczeniu tego słowa. Zajmując się Twoimi problemami, zajmie się Tobą. Ty, zanurzona w swoich problemach będziesz tu najważniejsza. Nie facet, który zdradził, bądź ostentacyjnie gdzieś znika z kumplami, a Ty czujesz, że brak Ci kogoś, komu mogłabyś powiedzieć, jak Ci źle, że aż czasem chce się wyć. To ktoś, komu mogłabyś powiedzieć, czego ci brakuje w związku z partnerem, z którym aktualnie jesteś, albo czego nie dostałaś od rodziców w dzieciństwie. Komu mogłabyś powiedzieć, że odczuwasz pustkę i tęsknisz za czymś nieokreślonym, a właściwie to czujesz, że nie masz nic, jesteś życiowym bankrutem, życiowym nieudacznikiem pod każdym względem. Kto z nas od czasu do czasu nie przeżywa takich emocjonalnych kryzysów? Któż z nas nie ma dręczących tajemnic, sekretów, których wręcz nie wypada powiedzieć swemu mężczyźnie, czy swej kobiecie, albo po prostu nie wiemy jak to powiedzieć, by nie zranić, by nie zostać źle odebranym i na zawsze nie stracić zaufania tej osoby.

Trener życia
Czego Ci nie da kochanek, matka, przyjaciółka, da Ci terapeuta. Jeżeli czujesz, że przygniata Cię ciężar, nie kupuj dziesiątej sukienki, czy piątej pary butów, która cieszy tylko parę chwil, lecz idź na kilka sesji do dobrego psychoterapeuty. Zbuduj z nim więź, która może trwać znacznie dłużej. Rozwiń skrzydła i „wypłyń na głębię”.
Podczas psychoterapii skupiamy na sobie uwagę obiektywnego człowieka, któremu płacimy za wykonaną dla nas pracę tak, jak za każdą inną usługę. Lecz ta usługa jest wyjątkowa, bo zakłada bliski kontakt z drugim człowiekiem. Psychoterapia to specyficzna „przyjemność”, wynikająca z tego, że i my nad tą „przyjemnością” pracujemy. Obiecujemy komuś , a także sobie, że będziemy dokładać wszelkich starań do naszego rozwoju ciężką, czasem bardzo trudną pracą, ale przynoszącą jakże wiele satysfakcji.

Ważny jest cel
Warto jeszcze wspomnieć o ważnej kwestii uzależnienia od terapii. By do niego nie doszło, jest stosowane bardzo dobre wyjście. Otóż z psychoterapeutą ustala się już na samym początku tej pasjonującej drogi w głąb siebie, jak długo chcemy, by terapia trwała, i co chcemy poprzez nią osiągnąć. Terapeuta skroi dla nas ubranie na miarę, będzie wiedział, kiedy dotarliśmy do końca jakiegoś etapu, jakiejś wyznaczonej drogi. Oczywiście, jak i w najlepszym zakładzie krawieckim, także i tu mogą się zdarzyć poprawki w kontrakcie. Zarówno z naszej strony, jak i ze strony terapeuty może pojawić się sugestia, że dobrze by było terapię przedłużyć o kilka spotkań. Każda psychoterapia musi jednak mieć swój koniec i kiedyś trzeba będzie się rozstać…

Terapia krótkoterminowa to 10-15 sesji, czyli ok. 10-15 tygodni, zaś terapia długoterminowa, stosowana w celu głębszych zmian w funkcjonowaniu to około 2 lata.
Dobra psychoterapia, to znaczy dobry terapeuta plus nasza solidna współpraca to gwarantowany rozwój osobisty.

Magdalena Łabieniec, psycholog-konsultant

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o psychoterapii, bądź wziąć w niej udział, napisz: psycholog@kochamzabardzo.pl

 

Dodano: 16 stycznia 2012
— Magdalena Łabieniec
blog comments powered by Disqus