Za wszelką cenę

Michał Rolirad
fot. sxc.hu/ Brian Lary

 „Jaka z niej szczęściara. Mieć takiego adoratora. Przecież chłopak jak złoto – przystojny, dobrze ubrany, kwiaty co dzień przynosi i pod klatką zostawia, co wieczór pod blokiem wystaje, może nie śpiewa najlepiej, ale za to próbuje, stara się – w końcu kto teraz dziewczynie grywa serenady. Prawdziwy romantyk. A ona go wpuścić nie chce, wyjść do niego też nie zamierza, kwiatów nie przyjmuje, nawet policję kilka razy wezwała ale nie złapali go, zdążył uciec. A podobno nawet pod pracę do niej przyjechał i rozmawiać chciał. A ona do rana w budynku została. Mówię panu, nie docenia się już dziś prawdziwej miłości”.

Czy Tobie też bliskie są poglądy sąsiadki z naprzeciwka? A może jednak rozumiesz zachowanie „adorowanej” dziewczyny? Może ty lub ktoś z twoich zetknęliście się już z pojęciem stalkingu? A może znana jest Ci sprawa młodej dentystki Andżeliki K.?

Stalking w Polsce
 Stalking to określenie pochodzące z języka angielskiego i oznacza „skradanie się”, „osaczanie” lub „podchody”. Psychologowie nazwali tak osaczanie ofiary przez prześladowcę. Nie chodzi o jednorazowy epizod, czy nawet chamską zaczepkę, tylko powtarzające się nękanie i wkraczanie w życie prywatne ofiary. W Polsce głośna była w mediach sprawa Sebastiana W., który przez wiele miesięcy napastował warszawską dentystkę Andżelikę K. Jej dramat zaczął się w październiku 2006 roku, gdy asystowała ona przy wyrywaniu zęba Sebastiana W. Kolejnego dnia mężczyzna pojawił się znowu w klinice i wyznał kobiecie miłość. Mimo że Andżelika K. starała się go unikać, Sebastian W. nie rezygnował; pojawiał się kilka razy dziennie pod domem poszkodowanej, biegał za samochodem, kładł się na jego masce i całował szybę. Mężczyzna za nękanie, ale także m.in. za naruszenie nietykalności policjantów i zniszczenie mienia został prawomocnie skazany na 3,5 roku więzienia.
Raport na temat rozmiarów tego zjawiska, jego form i skutków przygotował w 2010 roku Instytut Wymiaru Sprawiedliwości (Źródło: „Stalking w Polsce” Instytut Wymiaru Sprawiedliwości). Okazało się, że spośród 10 tys. przebadanych Polaków niemal co dziesiąty (9,9%) padł ofiarą stalkingu, a ponad 13% słyszało o nim w swoim bezpośrednim otoczeniu. W połowie przypadków (52,9%) ofiary były nękanie więcej niż raz w życiu. Blisko 61% twierdzi, że dręczono je wielokrotnie: od dwóch do pięciu razy. Więcej niż dziesięć razy było prześladowanych 17% respondentów. W przytłaczającej większości wypadków (88%) ofiarami prześladowców są osoby bliskie – rodzina bądź były partner. Aż 90% ofiar to kobiety, choć problem dotyczy także mężczyzn. Niemal w równym stopniu sprawcami są mężczyźni (51%), jak i kobiety (49%).
Wśród narzędzi wykorzystywanych przez prześladowców pierwsze miejsce zajmują połączenia telefoniczne z ofiarą, w tym głuche telefony – ponad 45%. Innym popularnym sposobem nękania są także sms-y i e-maile – jest ich prawie 35%.

 Skutki stalkingu
Prześladowanie może trwać całymi miesiącami, a nawet latami, a ofiara stalkera, by wrócić do równowagi i móc nawiązywać normalne kontakty z ludźmi, może potrzebować pomocy psychologa. „Wielbiciel” zaburza bowiem całe jej życie. Niezależnie od tego, czy wysyła jedynie sms-y, dzwoni, czy też przesiaduje przed domem, wzbudza lęk, że może posunąć się dalej. Ponad połowa pokrzywdzonych  mówiła o problemach emocjonalnych: depresji i strachu, ale też złości i irytacji. Co trzecia osoba bała się wyjść z domu, co dziewiąta miała myśli samobójcze lub urojenia. Nękanie odbijało się też na ich zdrowiu fizycznym (bóle głowy, żołądka, serca, częstsze sięganie po papierosy, alkohol, leki uspokajające lub narkotyki) i pracy (co szósta osoba straciła lub zmieniła posadę). Co druga twierdziła, że zaczęła unikać pewnych miejsc i ludzi.

Kim jest stalker?
Zazwyczaj stalker to porzucony partner, czy zakochany adorator, lecz może być nim również zwolniony pracownik. Najczęściej są to osoby zdrowe psychicznie, ale o niedojrzałej osobowości. Często podłożem działania stalkera są różne patologiczne uczucia żywione wobec ofiary. Część stalkerów ma osobowość abandoniczną, przeżyło jakieś porzucenie w dzieciństwie – faktyczne albo emocjonalne. Tacy ludzie w przyszłości nie radzą sobie z rozstaniem z drugą osobą albo bardzo potrzebują bliskiej relacji z kimś. Często za wszelką cenę.

Stalking a prawo
Obowiązująca od 6 czerwca 2011 roku nowelizacja prawa karnego wprowadziła kary za stalking. Kiedy więc można uznać, że jest to już przestępstwo? Dodany do kodeksu karnego (k.k.) art. 190a a stanowi, iż: każdy, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (§ 1). Tej samej karze podlega sprawca, który podszywając się pod inną osobę, wykorzysta jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej (§ 2). Jeżeli następstwem czynów wskazanych w § 1 lub 2 będzie targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca będzie podlegał karze pozbawienia wolności od roku do lat 10 (§ 3). Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego (§ 4).

Paragraf 1:
Na początku warto zaznaczyć, że określenia znamion przestępstwa stalkingu przyjęte w art. 190a § 1 k.k., tj.: „uporczywe nękanie”, „poczucie zagrożenia” czy „istotne naruszenie prywatności” są pojęciami nieostrymi i mogą wywoływać trudności interpretacyjne. U każdej bowiem osoby poczucie dyskomfortu psychicznego czy niebezpieczeństwa występuje w różnym stopniu. To, co jeden będzie odbierał jako zaloty, u drugiego może budzić paniczny strach. Ocenę zjawiska dodatkowo utrudnia to, że w następstwie działań stalkera może nie dochodzić do użycia przemocy wobec ofiary czy bezpośredniego wyrażenia groźby bezprawnej. Wskutek tego wydaje się, że dookreślenie przedmiotowych pojęć będzie musiała wykształcić dopiero praktyka orzecznicza sądów. Granica dopuszczalnych zachowań jest zazwyczaj tym dalej, im bliższa relacja łączyła wcześniej osoby. Dla przykładu, posłużę się wyrokiem wydanym w sprawie, w której dziewczyna była z chłopakiem, póki pomagał jej w pisaniu pracy magisterskiej. Po obronie z nim zerwała, a kiedy delikatnie próbował kontaktować się dalej, oskarżyła go o uporczywe niepokojenie. Sąd przyznał rację chłopakowi, twierdząc, że w świetle tego, co ich wcześniej łączyło, mógł zabiegać o ich dalsze kontakty. Z założenia, stalking ma stanowić uzupełnienie dotychczas penalizowanych (karalnych) w kodeksie karnym czynów, takich jak np. znęcanie się, zniewaga, groźby karalne czy naruszanie nietykalności cielesnej. Przede wszystkim, należy zauważyć, że ustawodawca nie zamieścił definicji nękania. Katalog zachowań obejmujących to pojęcie jest otwarty. Zaliczyć można do nich przykładowo następujące działania: a) próby nawiązywania kontaktów: • osobistych (w tym za pośrednictwem osób trzecich), • telefonicznych (w tym głuche telefony, czy sms-y), • internetowych (w tym niechciane e-maile, czy próby kontaktów za pośrednictwem komunikatorów internetowych), b) wysyłanie korespondencji w każdej dostępnej formie od tradycyjnej po elektroniczną (w tym również zapychanie elektronicznego konta pocztowego niechcianymi e-mailami, uniemożliwiając korzystanie ze skrzynki), c) pisanie i umieszczanie w Internecie komentarzy na temat pokrzywdzonego, d) śledzenie pokrzywdzonego, e) upublicznianie jego wizerunku, f) obecność w pobliżu miejsca zamieszkania, czy miejsca pracy, g) nękanie osób najbliższych, h) a nawet wysyłanie niechcianych kwiatów lub upominków. W omawianym przepisie uwagę zwraca także to, że do uznania danego działania za przestępcze konieczne jest łączne zaistnienie co najmniej dwóch okoliczności – po pierwsze uporczywości nękania oraz po drugie wzbudzenie poczucia zagrożenia (np. strachu o bezpieczeństwo własne lub osób najbliższych) lub istotne naruszenie prywatności. W toku prac legislacyjnych poddawano w wątpliwość, czy słuszne jest w ogóle dodanie do znamienia czasownikowego „nęka” dodatkowego znamienia, tj. „uporczywie”. Przekonywano, że zakres słowa „nęka” sam w sobie – zgodnie z brzmieniem słownikowym – zawiera już pewien pierwiastek uporczywości działania sprawcy. Warto się więc zastanowić, od kiedy zaczyna się nękanie. Przede wszystkim, w odróżnieniu od innych przestępstw popełnianych zwykle jednym czynem, nękanie składa się z serii powtarzających się zachowań wykonywanych w określonym czasie. Cechą charakterystyczną tych zachowań jest, to iż często same w sobie nie stanowią naruszenia prawa czy nawet norm obyczajowych. O ich negatywnej ocenie przesądza przede wszystkim okoliczność, iż następują wbrew woli osoby, której dotyczą. Modelowym przykładem jest tu powtarzające się usiłowanie nawiązania kontaktu z byłym partnerem, już po wyrażeniu przezeń woli zakończenia znajomości czy związku. Zachowanie, które jeszcze niedawno nie budziło sprzeciwu i było prawnie obojętne, może się przekształcić w penalizowany stalking. Momentem granicznym jest tutaj brak zgody zainteresowanego. W momencie kiedy mówię, że sobie nie życzę, żeby ktoś do mnie dzwonił, a on codziennie do mnie dzwoni, wysyła sms-y, e-maile, od tego momentu można mówić o nękaniu. W ten sposób jest naruszana moja sfera prywatności. Trudno natomiast uznać za nękanie, a tym bardziej za uporczywe nękanie, wysłanie komuś w ciągu całego roku kilku sms-ów czy e-maili z propozycją spotkania.

Paragraf 2:
Drugim nowym typem przestępstwa (art. 190a § 2 k.k.) jest przywłaszczenie tożsamości. Jego istota polega na tym, że sprawca, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej. W tym wypadku nie wymaga się uporczywości w działaniu sprawcy. Jest to natomiast przestępstwo, które musi być popełnione w celu wyrządzenia innej osobie szkody majątkowej lub osobistej. Powinno również polegać na podszywaniu się pod tę osobę. Do katalogu zachowań obejmujących przywłaszczenie tożsamości można przykładowo zaliczyć: • utworzenie na portalu społecznościowym (np. Facebook) konta osoby bez jej zgody i wiedzy, • umieszczenie w sieci wizerunku pokrzywdzonego, • lub jakichkolwiek informacji umożliwiających zidentyfikowanie osoby poprzez numer identyfikacyjny albo specyficzne czynniki określające jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne czy społeczne, • zamawianie na koszt pokrzywdzonego, przy użyciu jego danych osobowych, towaru czy usługi w sklepie internetowym, • rozsyłanie w imieniu pokrzywdzonego i wbrew jego woli korespondencji elektronicznej do losowych adresatów.

Paragrafy 3 i 4:
Warto zauważyć, że art. 190a k.k. zawiera w § 3 również kwalifikowany (zaostrzony) typ przestępstwa, o którym mowa w § 1 lub 2. Jeżeli następstwem czynów wskazanych w § 1 lub 2 będzie targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca będzie podlegał karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Nieważne przy tym będzie, czy doszło do samobójstwa, czy była to nieudana próba odebrania sobie życia przez pokrzywdzonego. Konieczne jest jednak wykazanie, że między zachowaniem sprawcy a targnięciem się pokrzywdzonego na własne życie zachodzi związek przyczynowy. Przestępstwo, o którym mowa w § 1 lub 2 k.k. będzie ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że z chwilą złożenia wniosku postępowanie karne będzie się toczyć z urzędu. Wniosek może być cofnięty w trakcie dochodzenia lub śledztwa jedynie za zgodą prokuratora, a w postępowaniu sądowym za zgodą sądu. Natomiast w przypadku gdy następstwem czynów wskazanych w § 1 lub 2 będzie targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, postępowanie przygotowawcze będzie wszczynane z urzędu i jego ściganie nie będzie uzależnione od decyzji pokrzywdzonego. Środki karne przy stalkingu: Jak już wspomniano, przestępstwo związane ze stalkingiem, o ile pokrzywdzony nie targnie się na własne życie, zagrożone jest karą pozbawienia wolności do trzech lat. Przepisy zatem umożliwiają wymierzenie takiej kary jedynie w przypadkach drastycznych. Jednocześnie możliwe jest także warunkowe zawieszenie jej wykonania. Przy zastosowaniu innych przepisów kodeksu karnego sąd będzie mógł również wymierzyć sprawcy karę grzywny lub ograniczenia wolności. Przy tak skonstruowanej wysokości ustawowego zagrożenia dopuszczalne będzie również warunkowe umorzenie postępowania karnego, a także mediacja, jeżeli rzecz jasna wystąpią warunki do jej przeprowadzenia. Ponadto, biorąc pod uwagę, iż przestępstwo, o którym mowa w art. 190a, należy do katalogu przestępstw przeciwko wolności, możliwe jest także orzeczenie środka karnego, o którym mowa w art. 41a § 1 k.k. polegającego na: • orzeczeniu obowiązku powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, • zakazie kontaktowania się z określonymi osobami, • zakazie zbliżania się do określonych osób, • zakazie opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu, • nakazie opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym, • orzeczony obowiązek lub zakaz może być jeszcze bardziej uciążliwy przez połączenie z obowiązkiem zgłaszania  się na policję lub do innego wyznaczonego organu w określonych odstępach czasu.

Orzeczenie środka karnego ma przede wszystkim na celu zapewnienie poskrzywdzonemu ochrony przed kolejnymi aktami nękania.

Co również wydaje się istotne, na podstawie art. 168 kodeksu karnego wykonawczego (k.k.w.), pokrzywdzony ma prawo do uzyskania informacji od sędziego penitencjarnego lub dyrektora zakładu karnego, w którym przebywa skazany, o każdym opuszczeniu przez niego zakładu karnego – pod warunkiem złożenia odpowiedniego wniosku.

Postępowanie czas zacząć:
Aby zainicjować sprawę karną, w większości przypadków należy złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w jednostce policji lub prokuratury. W przypadku stalkingu w zawiadomieniu należy również złożyć wniosek o ściganie karne. W konsekwencji policja będzie zobowiązana wszcząć postępowanie. Wolno jej będzie również zwrócić się do operatorów sieci telefonicznej czy administratorów systemu z wnioskiem o udzielenie wszelkich informacji niezbędnych do ustalenia prześladowcy. Istotną kwestią w przypadku osoby pokrzywdzonej będzie natomiast zabezpieczenie potrzebnych dowodów. Dowodem w sprawie karnej mogą być zeznania osoby pokrzywdzonej, świadków czy różnego rodzaju dokumenty – w zasadzie wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności sprawy, w tym również nagrane rozmowy telefoniczne, zachowane e-maile, czy sms-y. Zdaniem ekspertów, nie należy w żadnym razie modyfikować materiału dowodowego np. drogą przenoszenia sms-ów do komputera, a następnie ich transkrypcji do edytora tekstowego. Bowiem gdy nie zostanie zachowany oryginał, a pokrzywdzony będzie dysponował np. tylko wydrukiem sms-ów, trudno będzie wykazać, że do nękania rzeczywiście doszło. Z kolei, jeżeli w grę wchodzą głuche telefony, trzeba je odebrać i dopiero potem się rozłączyć, wówczas ślad pozostaje w billingu. Warto również prowadzić dzienniczek stalkingowania: kiedy natręt nachodził, kiedy wydzwaniał. Może to później pomóc wymiarowi sprawiedliwości np. w analizie billingów. Odszkodowanie: Ofiary stalkingu, których dobra osobiste (m.in. wolność, prywatność, intymność czy spokój) zostały naruszone, w razie poniesienia szkód materialnych, czy utracenia w związku ze stalkingiem potencjalnych korzyści poprzez np. konieczność rezygnacji z pracy, czy zmiany miejsca zamieszkania, mogą z powództwa cywilnego żądać odszkodowania za utracone korzyści i zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych od nękającej ich osoby na podstawie przepisów art. 24 kodeksu cywilnego (k.c.). Według § 1 bowiem osoba, której dobro osobiste jest zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest o¬no bezprawne; jeśli zaś dokonano już naruszenia może także żądać, by osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności można żądać by osoba naruszająca, złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.  Na zasadach przewidzianych w kodeksie może ona również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zgodnie z § 2 natomiast, jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.

Minimum ostrożności
Najważniejsze jest zachowanie zdrowego rozsądku. Jeśli jest to możliwe, nie nawiązujmy bliższych znajomości np. poprzez portale społecznościowe czy komunikatory i nie mówmy nowo poznanym osobom wszystkiego o sobie. Warto również stosować filtr połączeń w telefonie – wiele marek umożliwia automatyczne odrzucanie połączeń z numerów nieznanych bądź z konkretnego numeru. Zwróćmy też uwagę, że każdy kontakt motywuje stalkera do działania. 20 głuchych telefonów można wytrzymać, ale 21. się odbierze i krzyknie: „Nie dzwoń do mnie więcej!”. A stalker się cieszy: „Wreszcie usłyszałem jej głos”. Albo dziewczyna wysyła swojego chłopaka, żeby załatwił to po męsku. A stalker się cieszy, że został poważnie potraktowany. To go nakręca. Natomiast gdy już jesteśmy nękani, należy zachować dowody: e-maile, sms-y, otrzymane paczki i listy, następnie należy zgłosić się na policję lub do prokuratury i złożyć zawiadomienie o popełnionym przestępstwie.

Michał Rolirad, prawnik

 

Dodano: 9 marca 2012
— Michał Rolirad
blog comments powered by Disqus