Kolęda singla

Zoja Żak
fot. sxc.hu

Za kilka dni, w wieczór wigilijny masz okazję spotkać się ze szczególną osobą. Tą, dla której wciąż nie znajdujesz czasu w swoim zabieganym życiu.  Pogoń za miłością, bliskością wypełnia Twój wolny czas na tyle, że nie znajdujesz chwili, by pomyśleć o sobie. Dosłownie, zastanowić się, czego tak naprawdę ty sama chcesz od życia. Czy jesteś gotowa  na to spotkanie?

Kiedy w wigilijny poranek Marta już zapakowała ostatni prezent dla swoich krewnych, zadzwonił telefon. Okazało się, że najmłodsza siostrzenica zachorowała na ospę. Siostra natychmiast więc powiadomiła o tym Martę, wiedząc, że ona nie przebyła tej choroby w dzieciństwie, a dla osoby dorosłej kontakt z tą chorobą mógł skończyć się poważnymi komplikacjami.

Zapakowane już prezenty dla rodziny pozostały zatem w torbie podróżnej, a bilet został w ostatniej chwili zwrócony w kasie PKS. Dworzec wyglądał tego popołudnia szczególnie przygnębiająco. Nieliczni już, spieszący do bliskich podróżni przemykali pospiesznie na perony. Po kątach snuli się smutni, samotni ludzie, niemający dokąd jechać. Marta uciekła stamtąd szybko. Zrobiła pospieszne zakupy w delikatesach, by mieć coś do jedzenia na święta i jakoś przetrwać te dni… Perspektywa kilku dni dosłownie „świętego spokoju” jednak nie wprawiała jej w świąteczny nastrój.
Przygnębienie pogłębiło się, gdy włączyła radio – tu pełno było rozmów, opowieści o wieczorze, „w który nikt nie powinien zostać sam”.

Wigilijne fakty i mity
Najbardziej jednak obawiała się, że ktoś z sąsiadów zauważy, że jest sama i zechce ją zaprosić na kolację, aby zajęła to symboliczne miejsce dla niespodziewanego gościa. W tych okolicznościach wizja spędzenia wieczoru sam na sam z sobą w towarzystwie sałatki warzywnej i barszczyku z kartonu była bardziej zachęcająca, niż zasiadanie w gronie obcych, widywanych zaledwie przelotem na klatce schodowej ludzi… Na szczęście żadnej z przywiązanych do tradycji sąsiadek nie wpadła w oko i w zaciszu swego mieszkania mogła zmierzyć się z wigilijnym wyzwaniem.

Medialne wizje wigilii i świąt są niestety dość odległe od rzeczywistości… Nasza tradycja niesie swoisty przymus spędzania tego czasu w gronie bliskich. W „bożonarodzeniowych” filmach, odcinkach seriali pełno scen cudownego pojednania zażartych wrogów, przebaczania sobie nawzajem zdrad, intryg. Potem jest wspólne kolędowanie, rozpakowywanie prezentów. Może tak rzeczywiście powinien wyglądać świat w tę noc? Być może, ale nie wygląda. Jedna z moich koleżanek już w październiku zapowiedziała, że w tym roku, po raz pierwszy spędza wigilię z przyjaciółmi, z dala od rodziców, którzy strasznie ją dołują i kontrolują jak małą dziewczynkę, choć właśnie skończyła czterdziestkę, inna koleżanka, przez lata okłamywana przez męża, w czerwcu wyprowadziła się od niego i po raz pierwszy od dawna  planuje odpocząć tego wieczora od uprzejmych, wymuszonych uśmiechów, życzeń, które i tak się nie spełnią… Jeszcze inna znajoma zastanawiała się jak tym razem wykręcić się od obowiązkowej wizyty u siostry, która co roku, ze szczególnym upodobaniem, przy świątecznym stole wytyka swojemu mężowi i dzieciom wszystkie popełnione wcześniej wykroczenia.
– Zamiast martwić się o przetrwanie kolejnych świąt, zrób wszystko co w twojej mocy, żeby były szczęśliwe i wyjątkowe. Zastanów się, jak naprawdę ty chciałabyś spędzić te najbliższe święta? Na czym ci najbardziej zależy w tym magicznym czasie? Śmiało zadaj sobie to pytanie i postaraj się na nie odpowiedzieć. A potem to zrealizuj.

Warto rozpocząć przygotowania do świąt, od pozytywnego myślenia. Od zadbania szczególnie o czas dla siebie. Pomyśl czego chcesz od życia? Jak chcesz żyć? Co możesz już od dziś zmienić by każdy dzień był dla ciebie radosny?

Dla osoby samotnej święta mogą być czasem ciszy, spokoju i odpoczynku. Może warto posłuchać kolęd, wziąć gorącą kąpiel przy świetle świec, przygotować kolacje w oprawie najlepszej zastawy dla wyjątkowego gościa… dla siebie samej.

Nie zapominaj o wdzięczności za to co masz. Nie skupiaj się na tym czego ci brakuje. To nic nie zmieni. Uświadom sobie, że masz za co dziękować. Pamiętaj, każdy dzień jest darem i wykorzystaj go najlepiej jak potrafisz – mówi Sylwia Krajewska, psycholog z Psychocentrum.

 

Narzeczony na czas świąt pilnie…

Presja przeżywania świątecznej radości  koniecznie w jakimś gronie jest szczególnie dokuczliwa dla osób samotnych. W okresie poprzedzającym święta, sylwestra zwiększa się ruch na portalach randkowych. Ludzie gorączkowo poszukują partnera choćby na ten czas… Na te parę dni. To grozi niepotrzebnymi życiowymi komplikacjami, zawieraniem przygodnych znajomości, których konsekwencje mogą być bardzo przykre.
Może zatem zamiast gorączkowych przygotowań do świąt według czyjegoś pomysłu lepiej właśnie ten szczególny czas poświęcić sobie, poprawić  coś w swoim wyglądzie, może zmienić fryzurę, pójść do kosmetyczki, przejrzeć szafę i dokonać zmian w garderobie. Tak, by po świętach błysnąć w miejscu pracy, całkiem nieoczekiwanie zwrócić na siebie czyjąś uwagę.

***
Dla Marty ten wieczór wcale nie okazał się taki straszny, jak wcześniejsze wyobrażenie o nim. Nie chciało jej się oglądać telewizora ani czytać książek. Postanowiłam po raz pierwszy od bardzo dawna pomyśleć o sobie, swoich marzeniach, także tych niespełnionych… Tak, w milczeniu pogadać sama ze sobą. Posłuchać swoich myśli.
Mogła rzeczywiście w spokoju zastanowić się nad swoim życiem, nad tym, co jest w nim nie tak, czy to że jest wciąż sama, faktycznie przeszkadza jej bardzo, czy tylko troszkę, czy coś z tym powinna zrobić… Okazało się, że jest sporo pytań, których nie miała czasu, może odwagi postawić sobie samej nigdy wcześniej.

Dziś, po latach Marta wspomina ten wieczór jako magiczny i szczególnie ważny. Kilka miesięcy później spełniło się jedno z najważniejszych marzeń, jakie właśnie tego wieczora sama przed sobą wypowiedziała. Czyżby jednak zadziałała magia Świąt?

Zoja Żak, redaktor

Wszystkim naszym Przyjaciołom – Czytelnikom, Współpracownikom życzymy udanej Wigilii i Świąt. Niech te dni będą dla Was prawdziwym spełnieniem Waszych własnych pragnień i oczekiwań.

Redakcja

 

Dodano: 2 grudnia 2016
— Zoja Żak
blog comments powered by Disqus