Jak się uwolnić z uzależnienia od miłości ?

Nie ma idealnych związków, bo nie ma idealnych ludzi. Jednak istnieją relacje, które ewidentnie są szkodliwe i przynoszą cierpienie jednemu lub obojgu partnerom. Takie toksyczne relacje, również te w których jedna osoba kocha „za bardzo” mogą objawiać się na wiele różnych sposobów.
W jednych osoba jest owładnięta obsesją na punkcie partnera i potrzebuje mieć nad nim kontrolę lub jakoś go „naprawiać”. W drugich, tak bardzo zatraca się w „miłości”, że potrafi przyjąć tożsamość swojego partnera jako własną. W jeszcze innym przypadku kobieta przeskakuje z jednego związku w drugi, aby tylko nie zostać sama ze sobą.
Wszystkie łączy jedno – brak umiejętności budowania satysfakcjonujących relacji oraz paniczny lęk przed samotnością. Z tego powodu bardzo trudno jest przerwać związek, który już od dawna nie spełnia potrzeb partnerów. A jeśli nawet kobiecie uda się wyjść z takiego związku, szybko wpada w kolejny podobny i schemat rozpoczyna się od początku.
Jak więc zerwać z kochaniem za bardzo? Czy to w ogóle możliwe i jak to zrobić? Co jest potrzebne, a co niezbędna i jak to będzie wyglądało ?
W tak złożonej trudności jak uzależnienie, wyjście nie polega na kilku prostych radach, które wdrożysz w życie. Tak jak w leczeniu innych uzależnień potrzebny jest długotrwały proces, przy pomocy którego będziesz mogła dotrzeć do przyczyny problemu. Do tego pomocna będzie psychoterapia i uczestnictwo w zamkniętych grupach wsparcia.
Jednocześnie niezbędne jest, aby pracować nad sobą systematycznie i samodzielnie. Pamiętaj, że nawet najlepszy psychoterapeuta nie jest z Tobą na co dzień i nie zastąpi Twojego własnego zaangażowania.
A więc co możesz zrobić samodzielnie? I co jest najważniejsze ? Od czego zacząć?
Oto kilka wskazówek, które pozwolą Ci pójść o kilka kroków dalej na tej drodze:
1. Niech Twoja przemiana stanie się Twoim priorytetem.
Obiecaj sobie: bez względu na to co trzeba zrobić, poczynię potrzebne kroki do wyzdrowienia. To dość radykalne podejście, ale bardzo istotne. Jeśli nie ustawisz swoich priorytetów w ten sposób, nigdy nie znajdziesz czasu na zajęcie się tym, czym powinnaś, aby wyrwać się z uzależnienia od partnera.
To tak jak z uczeniem się obcego języka albo ćwiczeniem na siłowni – sporadyczne wysiłki nie dają efektów. Dawne sposoby myślenia, odczuwania i reagowania będą wracać, choćby z przyzwyczajenia. Potrzebne są nawet niewielkie zmiany, ale wprowadzane systematycznie i przez dłuższy okres czasu. Dlatego skup na sobie całą uwagę i wysiłek, a zobaczysz efekty.
2. Przestań pomagać innym – zacznij wspierać siebie.
Pomyśl: do czego byłabyś zdolna, aby pomóc swojemu ukochanemu w leczeniu ? Potraktuj tą potrzebę zaangażowania jako swoją mocna stronę i włóż tyle samo wysiłku oraz poświęcenia w swoją zmianę. To zaowocuje byciem szczęśliwszą na co dzień i budowaniem relacji pełnych miłości, bliskości i poczucia bezpieczeństwa.
Od dziś powiedz STOP pomaganiu innym i START pomaganiu sobie.
Wiem, taka postawa może wyglądać egoistycznie, jednak dla Ciebie, na tym etapie, jest absolutnie niezbędna, aby nauczyć się kochać „w sam raz”.
3. Poszukaj pomocy.
Polecam Ci książkę ”Kobiety, które kochają za bardzo”. Znajdziesz w niej wiele informacji i historii o kobietach uwikłanych w toksyczne związki. Jednocześnie poszukaj profesjonalnego i skutecznego wsparcia osób, które znają się na tym problemie i wiedzą jak Ci pomóc. To powinien być dobry psychoterapeuta oraz zamknięta grupa wsparcia. Dzięki uczestnictwu w grupie poznasz pozostałe kobiety, które borykają się podobnymi do Ciebie problemami.
Warto wiedzieć, że w uzależnieniu od „miłości” działa silny mechanizm obronny polegający na zaprzeczaniu i wypieraniu wagi problemu, który objawia się brakiem zrozumienia konieczności szukania pomocy. Dlatego tak ważny jest kontakt z podobnymi kobietami, słuchanie i dzielenie się swoimi historiami i przeżyciami oraz wzajemne, regularne wspieranie się w walce o swoje dobre życie i zdrowe relacje.
4. Poszerzaj swoją samoświadomość – poznaj swoją historię i przyczyny z powodu których wchodzisz w toksyczne związki.
Warto mieć świadomość swoich korzeni oraz przekazów wyniesionych z dzieciństwa i okresu dorastania, które wpłynęły na to, jak dziś budujesz relacje. Zajrzyj do historii życia swoich rodziców i swojej własnej. Przyjrzyj się temu, jakie schematy postępowania powtarzasz i jakie masz wewnętrzne przekonania na temat związków, mężczyzn, kobiet, miłości etc. Sprawdź jakie Twoje potrzeby były zaspokajane, a jakie nie.
Często bywa tak, że trudne doświadczenia z dzieciństwa skutkują tym, że mamy niewłaściwe wzorce w poszukiwaniu związków i odtwarzamy dokładnie te doświadczenia, od których chcemy uciec. Dzięki samoświadomości masz szansę odnaleźć źródło swoich trudności i uleczyć je.
5. Wzmacniaj swoje poczucie własnej wartości czyli pokochaj siebie.
• Po pierwsze: poznaj siebie – trudno pokochać kogoś, kogo nie znasz. Pytaj siebie i sprawdzaj: co lubisz jeść, jak spędzać wolny czas, jakie lubisz oglądać firmy itp.
• Po drugie: dbaj i troszcz się o siebie tak, jak jakbyś troszczyła się własne dziecko. Dawaj sobie dobre „rzeczy”: jedzenie, ubranie, otoczenie, ludzi, czas, miłość, uwagę, szacunek. Pytaj się siebie: czego teraz potrzebuję ? i w miarę możliwości dawaj to sobie.
• Po trzecie: doceniaj i zauważaj dobro w sobie. Tak jak szklanka może być do połowy pełna i pusta jednocześnie, tak i Ty masz w sobie cechy które są wartościowe i pewnie takie, nad którymi warto pracować lub je po prostu zaakceptować. Zauważaj i koncentruj się na tym, co w Tobie dobre i cenne, zapisuj, myśl o tym, ciesz się tym, poczuj to dobro w sobie.
6. Naucz się radzić sobie ze swoimi emocjami.
Naucz się rozpoznawać w sobie to co czujesz w danej chwili i próbuj to nazywać. Być może na początku nie będzie to łatwe zadanie, ale zapewniam Cię – trening czyni mistrza. Przeżywaj swoje emocje i akceptuj, że w danej chwili są właśnie takie jakie są. Złościsz się, jest Ci smutno, czujesz rozczarowanie – nie bój się poczuć tych emocji, to może być wyzwalające i przynieść Ci ulgę.
7. Ucz się rozróżniać zdrowe zachowania od trujących.
To ważne, abyś w procesie rozwoju zaczęła czuć co Tobie służy i jest dla Ciebie dobre, a co nie i reagowała spójnie z tymi odczuciami. Aby to się stało, zbieraj również wiedzę i doświadczenia o tym jak budować relacje. Postaraj się sama odpowiadać sobie na pytania: czym różnią się zdrowe relacje od trujących? Jakie niosą konsekwencje? Z czego wynikają i jak sobie z nimi radzić u siebie i u innych?
Być może nikt nigdy nie pokazał Ci jak wygląda zdrowy i szczęśliwy związek. Być może myślisz, że miłość nierozerwalnie łączy się z cierpieniem, że tak to właśnie ma wyglądać. A to nie prawda. Miłość i udany związek, choć nie jest „idealny”, w większość czasu przynosi radość, poczucie bezpieczeństwa i bliskość. Rozglądaj się więc dookoła, obserwuj, czytaj, ucz się i rozmawiaj z innymi, jak może wyglądać szczęśliwa relacja między dwojgiem ludzi. Chłoń dobre wzorce.
Droga wychodzenia z uzależnienia od miłości trwa i nie jest łatwa. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i systematycznie nad sobą pracować. Nie czekaj, samo nic się nie zadzieje. Trwanie w tej sytuacji to wyniszczający okres, pełen cierpień. Co więc lepsze – trudna droga leczenia czy trudna droga pozostania w trującym związku ? Wybór należy do Ciebie.

Dodano: 26 maja 2014
blog comments powered by Disqus